Jessie Ware w pełnym rozkwicie. Album „Superbloom” już dostępny Wysłano dnia 20-04-2026 o godz. 00:25:00
Temat: Info
Niemal dokładnie trzy lata po wydaniu „That! Feels Good”
Jessie Ware (Jessica Lois Burrows )(15.10.1984 szpital Queen Charlotte’s w Hammersmith, Londyn) dzieli się ze światem swoim nowym krążkiem. Jesienią artystka zaprezentuje nowy materiał podczas trasy i odwiedzi m.in. Gdańsk.
„Superbloom” to płyta pełna filmowego rozmachu, ukształtowana przez doświadczenie kobiecości, przyjemności, intymności i bliskości. Na nowej płycie Ware mocno stąpa po ziemi, zamieniając fantazję na obecność. Artystka skupia się na poczuciu dotyku, prawdziwego ludzkiego kontaktu i pewności siebie kobiety, która w zdążyła w pełni poznać każdy aspekt swojej osobowości i ciała. „Superbloom” jest już dostępny w serwisach streamingowych oraz na płytach CD i winylach.
(Jessie Ware)
Jessie Ware "Superbloom"
An EMI release ℗ 2026 Universal Music Operations Limited
Lista utworów: (czas. 42:47)
Premiera: 17 kwietnia 2026
1. The Garden Prelude (0:48)
2. I Could Get Used To This (3:42)
3. Superbloom (4:11)
4. Automatic (2:57)
5. Chariots of Love Interlude (0:28)
6. Sauna (3:08)
7. Mr Valentine (3:26)
8. Love You For (3:25)
9. Ride (4:39)
10. Don’t You Know Who I Am? (3:45)
11. 16 Summers (4:41)
12. No Consequences (3:52)
13. Mon Amour (3:45)
Promowany singlami „Automatic”, „Ride” i „I Could Get Used To This” album pokazuje, jak bardzo rozwinął się język artystyczny Ware. Jej inspiracje sięgają głęboko: od ciepła soulu lat 70., przez puls disco, po wyraźnie współczesne poczucie pewności i kontroli. – Uwielbiam muzykę taneczną i nadal uważam, że to taneczna, groove’owa płyta, ale byłam gotowa pisać o prawdziwych relacjach i docenić miłość, którą mam, a także zmierzyć się z lękiem przed jej utratą – mówi przy okazji premiery Jessie.
– Niezależnie od tego, czy mówimy o raju, czy o ogrodzie płodności i obfitości, w którym bawią się boginie, główną inspiracją była dla mnie bogini Junona… Nie twierdzę oczywiście, że sama jestem boginią, ale chciałam ją w sobie ucieleśnić. Fani dali mi ogromną pewność siebie – lubili patrzeć, jak się przebieram, wcielam w różne postacie i śpiewam z pełnym zaangażowaniem, a jednocześnie pozwalali mi być sobą i sprawiali, że czułam się kimś wyjątkowym – dodaje artystka.
Podobnie jak od 2020 r., przy nowym albumie Ware samodzielnie pełniła funkcję A&R, nie oddając nikomu kontroli twórczej. Wróciła do współpracy z Jamesem Fordem, a do projektu zaprosiła także Barneya Listera, Karmę Kida, Jona Shave’a (Charli XCX) oraz Stuarta Price’a. Za miks odpowiadał Ben Baptie, znany ze współpracy m.in. z Sault, Little Simz i Adele.
Ware ogłosiła też swoją największą dotąd trasę koncertową, która będzie miała również polski przystanek. 13 listopada Jessie Ware wystąpi jako headlinerka festiwalu Inside Seaside w Gdańsku.
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.
Właściel Zbyszek ZbiKo Kowalczyk (C)+(P) Wszelkie prawa zastrzeżone
kom. 506-504-359 e-mail: zbyszek.kronikarz@gmail.com
www.muzyczneabc.pl - Biblioteka Zbyszka, Płytoteka Zbyszka, info z kraju i ze świata *