Menu
· Strona główna
· Archiwum
· Dodaj newsa
· Szukaj
· Płytoteka Zbyszka


Biblioteka Zbyszka















































  

Horsy szuka stron pornograficznych, żeby opublikować swój teledysk
Wysłano dnia 12-09-2021 o godz. 22:17:28
Temat: Info
Info Horsy (Tomasz Wódkiewicz) szuka stron pornograficznych, żeby opublikować swój teledysk. Czy tak powinna wyglądać wolność w Internecie?

Internet miał zapewniać wszystkim wolność i swobodę w wyrażaniu siebie. I chociaż mogłoby się wydawać, że rzeczywiście tak jest, to gdy przyjrzymy się sprawie bliżej, nie można oprzeć się wrażeniu, że to przywilej, na który nie każdy może liczyć.

Weźmy pod lupę YouTube, gdzie problemy z pokazaniem swojej twórczości często mają między innymi muzycy. Jak wiadomo, muzyka z założenia ma nas poruszać, rozbudzać w nas emocje, ma zachwycać. Muzyka często powstaje w momentach, w których się zakochujemy, w chwilach ekstazy, w okresach rozczarowania, albo w wyniku złamanego serca. Nie ma takiego aspektu miłości, o którym nie powstała jeszcze żadna piosenka. Seks, bliskość, namiętność, przyjemność, radość i miłość to dla artystów (zresztą tak, jak w codziennym życiu) często synonimy. Nie wstydzą się poruszać takich tematów, tak samo jak nie mają oporów przed pokazywaniem ich w swoich teledyskach.

(Horsy / fot. Łukasz Wierzbowski)

Horsy
„Filthy Rodeo” (3:56)
℗ 2021 Horsy Music
Premiera: 30 sierpnia 2021

Nie chodzi tutaj o klipy wulgarne, niesmaczne, o promowanie pornografii czy przemocy. W sumie nie wiadomo nawet, czy w takich przypadkach można mówić o teledyskach, czy określenie "pato contentu" nie byłoby tutaj trafniejsze. Ale takie filmiki znajdziemy na YouTube. Nie będziemy wymieniać tutaj nazwisk, ale wystarczy spędzić niecałą minutę na tej platformie, żeby bez trudu znaleźć teledysk przepełniony wulgarnymi scenami, które nie wnoszą do naszego życia żadnej wartości, a jednak są oglądane od setek tysięcy do nawet kilku czy kilkunastu milionów razy. Wygląda na to, że mając znane nazwisko, można robić w Internecie prawie wszystko.

Z drugiej strony zawsze stoją jednak twórcy, którzy być może dopiero zaczynają pracować nad swoją rozpoznawalnością, ale tworzą wartościowy content, którym chcą się podzielić ze światem. Najnowszym przykładem takiego artysty na naszym polskim podwórku jest Horsy, który kilka dni temu wydał teledysk do utworu "Filthy Rodeo". - Nagość w większości przypadków równa się przyjemności, lecz nie rozbieramy się publicznie, zostawiamy to w domu. Doświadczenie bliskości innego ciała jest dla mnie czymś wznoszącym, czymś, co czyni świat lepszym. Czemu zatem nie polecieć dalej, nie zaprosić przyjaciół na wspólną przygodę obcowania ze sobą blisko? Pozwolić się dotykać i dawać przyjemność z dotykania innym. Wstań z krzesła i dotknij kogoś, nago, teraz! Powąchaj go, przytul się, pocałuj, a będzie ci lżej, twoje serce urośnie, a świat stanie się lepszy. Nie odbieraj sobie tej przyjemności życia na planecie, zdejmij sweter! - mówił artysta.

(Horsy / fot. Łukasz Wierzbowski)


Horsy - muzyk, producent, konstruktor interaktywnych robotów muzycznych i wszystkiego, co emituje niekonwencjonalną elektronikę. Horsy debiutował na scenie Electronic Beats festiwalu Nowe Horyzonty, a w styczniu 2020 reprezentował Polskę na holenderskim festiwalu Eurosonic (ESNS) w Groningen. Kompozycje muzyka składane są z udziałem loopa w przeciągłe, taneczne sety.

Koncertowo to półtoragodzinny spektakl improwizowanego dancingu z dużym poczuciem swobody. Z estetyki klubowego wydarzenia Horsy może przejść w dancing lat 70-tych. Jego publika staje się integralną częścią koncertów, a jego scenicznym otoczeniem jest pokręcona scenografia. Kostiumy od radzieckiego kokainowego barona do barokowego generała armii miłości - to wszystko sprawia, że zakochujesz się w nim przed pierwszym refrenem.

Pod szyldem „Bioporty” Horsy (Tomasz Wódkiewicz) konstruuje interaktywne roboty muzyczne prezentowane m.in. we wrocławskim IP Studio czy na festiwalu Open’er. Jest również producentem odpowiedzialnym za powstanie takich klubów jak warszawskie Cząstki Elementarne czy wrocławska Wyspa Tamka.

https://www.facebook.com/Horsyofficial/
https://www.instagram.com/horsy_official/
https://www.youtube.com/channel/UCMU3njXxj4t9QpS1XQKgnLQ
https://listen.tidal.com/artist/9867922
https://open.spotify.com/artist/1csioYTeYa5qAtgQGbFGgy


Odniósł się w ten sposób do scen, w których wzięło udział 20 statystów. Wszyscy z własnej woli postanowili pokazać się nago w klipie, polewając się miodem i całując swoich towarzyszy. Czy to już pornografia? Nie do końca, bo "pornografia" to m.in. filmy, które mają wywołać podniecenie seksualne u widza. W "Filthy Rodeo" nie chodzi o to, a o pokazanie naturalności, dobrej zabawy, piękna, które tkwi w każdym człowieku. Wystarczy obejrzeć ten teledysk, żeby zobaczyć, że został nakręcony ze smakiem, a nagość (tutaj równoznaczna z miłością, akceptacją, pięknem i naturalnością) stanowi tylko dodatek do tego, co się w nim dzieje.


Dlaczego więc klip Horsy'ego jest blokowany, nie można go promować, przez co efekty pracy artysty są z góry skazane na porażkę, podczas gdy (głównie, ale nie tylko) znani raperzy i patostreamerzy w najlepsze bawią się w sieci, zarabiając duże pieniądze na promowaniu tego, co powinno być zakazane? Czy tak powinna wyglądać wolność w Internecie? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy Wam.

(Adrianna Rosińska - Na Lekko )



 
Pokrewne linki
· Więcej o Info
· Napisane przez zbiko


Najczęściej czytany artykuł o Info:
Beyoncé Knowles pozwana o plagiat


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły



Opcje

 Strona gotowa do druku  Strona gotowa do druku

 Wyślij ten artykuł do znajomych  Wyślij ten artykuł do znajomych


  
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.
Właściel Zbyszek ZbiKo Kowalczyk ˆ (C)+(P) Wszelkie prawa zastrzeżone
kom. 506-504-359 e-mail: zbyszek.kronikarz@gmail.com
www.muzyczneabc.pl - Biblioteka Zbyszka, Płytoteka Zbyszka, info z kraju i ze świata
*