Menu
· Strona główna
· Archiwum
· Dodaj newsa
· Szukaj
· Płytoteka Zbyszka


Biblioteka Zbyszka















































  

Tyrmand Leopold - U brzegów jazzu
Wysłano dnia 12-04-2021 o godz. 11:08:20
Temat: Książki
Książki Leopold Tyrmand (16.05.1920 Warszawa † 19.03.1985 Fort Myers, Floryda), prekursor jazzu w Polsce, odpowiada na pytanie: co to jest jazz!

Książka ta nie ma charakteru ani formy podręcznika, leksykonu lub jakiegokolwiek vademecum w sprawach jazzu. Ma charakter eseju wypełnionego rozważaniami, zawierającego nieco informacji i dużo zupełnie osobistych impresji.

Jest pochyleniem się nad problemem. Zagadnienie rozlewa się szeroko, obejmuje obszar ogromny, omywa różne dziedziny współczesnej kultury, wiąże się nierozerwalnie z codziennością — tak jak obyczaj i sztuka przenikają się we współczesności ze zjawiskiem trudnym i socjologicznie mało zbadanym, a zwanym na co dzień życiem rozrywkowym.
Czy książka ta odpowie generalnie na pytanie: co to jest jazz?
Chyba nie, chociaż jej ambicją jest zawarcie i przekazanie czytelnikowi pewnego kompendium. Powstaje jednak zagadnienie, czy w ogóle można na takie pytanie odpowiedzieć.

Leopold Tyrmand


Leopold Tyrmand w latach pięćdziesiątych stał się liderem powstającego ruchu jazzowego w Polsce, organizował festiwale i koncerty. Jazz stał się wówczas symbolem buntu wobec socjalistycznej szarzyzny.
Ponieważ władze PRL sukcesywnie uniemożliwiały mu pracę dziennikarską i pisarską - ostatnim miejscem, gdzie publikował by Tygodnik Powszechny, zamknięty w 1963 r. po odmowie opublikowania oficjalnego nekrologu Stalina - wystąpił o przyznanie paszportu i w 1965 r. na stałe wyjechał z Polski.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Leopold_Tyrmand
https://pl-pl.facebook.com/people/Leopold-Tyrmand/100063594877220/
https://www.facebook.com/Tyrmand100/
https://www.instagram.com/leopoldtyrmand/
https://twitter.com/leopold_tyrmand
https://listen.tidal.com/artist/4858662
https://open.spotify.com/artist/5z5wL6WiWH9Jrv5KdBhBly


Tytuł: U brzegów jazzu
Autor: Leopold Tyrmand
Projekt okładki: Zuzanna Malinowska Studio
Skład i łamanie: Jacek Antoniuk
Korekta: MG
ISBN: 978-83-7779-699-3
Wydawnictwo: MG
Rok wydania: 14 kwietnia 2021
Format: 152x210 mm
Oprawa: twarda
Stron: 240
Waga: około 300 g
Cena: + - 49 zł

Text copyright © 2014, Mary Ellen Tyrmand, Matthew Tyrmand
This edition copyright © 2014, Wydawnictwo MG Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukowanie, kopiowanie w urządzeniach przetwarzania danych, odtwarzanie w jakiejkolwiek formie oraz wykorzystywanie w wystąpieniach publicznych - również częściowe - tylko za wyłącznym zezwoleniem właściciela praw.

www.wydawnictwomg.pl
kontakt@wydawnictwomg.pl
handlowyMG@gmail.com

Drukarnia Wydawnicza im. L.Anczyca
ul Nad Drwiną 10, Hala nr 3
30-741 Kraków

(Serdecznie Dziękuję Pani Dorocie Malinowskiej-Grupińskiej)




Leopold Tyrmand (16.05.1920 Warszawa † 19.03.1985 Fort Myers, Floryda), wrócił do powojennej Polski z własnej woli. Jednak szybko okazało się, że nowa rzeczywistość tłamsi go zarówno literacko jak i osobowościowo. W połowie lat 60. wyemigrował i osiadł w Stanach Zjednoczonych, gdzie próbował stać się autorem anglojęzycznym.

Literacka aktywność Leopolda Tyrmanda zamyka się w czterech dekadach, a zawarte w niniejszym tomie wypowiedzi pisarza dokumentują niemal cały ten okres. Pochodzą one ze źródeł, wśród których są: wywiady prasowe, nieznane, niepublikowane dotąd notatniki czy też materiały służb PRL pozyskane z podsłuchu.

Tyrmandowi nieobce było hasłowe porządkowanie wypowiedzi. Dowodzi tego jego książka pt. Zapiski dyletanta. To właśnie ona stała się konstrukcyjnym wzorem niniejszego tomu, w którym znalazły się szczere, wręcz bezkompromisowe oceny znajomych, pisarzy czy ludzi władzy. Są tu również społeczno-polityczne diagnozy, migawki z peerelowskiej rzeczywistości i wrażenia z podróży po Europie czy USA.

Podejmując lekturę Alfabetu Tyrmanda czytelnik wychodzi na spotkanie z pisarzem, którego w jakimś stopniu zna, ale także takim jego obliczem, którego zupełnie się nie spodziewa.


Literacka aktywność Tyrmanda trwała ponad czterdzieści lat. Połowę tego czasu pisarz spędził na emigracji. Jednak -jak się okazuje - istotniejsze były dwie pierwsze spędzone w Polsce, dekady. One ukształtowały jego osobowość, pozwoliły mu wypracować własny styl wypowiedzi oraz, co najważniejsze, były obfite w ważne doświadczenia. Pisarz korzystał z nich już do końca życia, bez względu na język, który wybierał do artystycznej komunikacji z czytelnikiem. (str.5)


Pomiatali mną w moim kraju w sposób fatalny. I co ja takiego uczyniłem, że tak mną gardzili? Napisałem książkę, chcieli przeczytać wszyscy - i ci, którzy się z niej ucieszyli, i ci którzy pomiatali. W zamian za to, że napisałem, ci, którzy się na tym znają, odmówili mi tytułu pisarza. To samo powiedzieli o mnie inni pisarze. Postanowili, że odtąd nie będzie mnie w ich antologiach i wyobrażeniach o literaturze. Nic nie mogę na to poradzić. Mogę tylko żywić cichą nadzieję, że kiedy ich nazwisk nie będę już rozeznawać nawet bibliotekarze, ja będę ciągle czytany na plażach i z kasetek szkolnych.

Leopold Tyrmand

22 stycznia 2020 r o godz. 19.00 zapraszamy wszystkich miłośników prozy tego pisarza na spotkanie z Dariuszem Pachockim w gościnnych salach Muzeum Literatury.

Tytuł: Alfabet Tyrmanda
Autor: Leopold Tyrmand
Wstęp, wybór i opracowanie: Dariusz Pachocki
Projekt okładki oraz skład książki: Zuzanna Malinowska Studio
Korekta: Dorota Ring
Indeks: Anna Pachocka
Zdjęcia na okładce pochodzą z archiwum rodziny L.Tyrmanda
ISBN: 978-83-7779-591-0
Wydawnictwo: MG
Rok wydania: 2020
Format: 170x240 mm
Oprawa: twarda
Stron: 384
Waga: około 400 g
Cena: + - 49 zł

(Serdecznie Dziękuję Pani Dorocie Malinowskiej-Grupińskiej)





Leopold Tyrmand (16.05.1920 Warszawa † 19.03.1985 Fort Myers, Floryda). Lolek, Poldek, Lopek, Loluś, Lo. Autor największego polskiego bestsellera Zły oraz słynnego Dziennika 1954. Piewca Warszawy i guru jazzu. As reportażu „Przekroju” i „New Yorkera”. Szeryf wychowany na ulicy Trębackiej, który wyruszył na Dziki Zachód.

Równie niespodziewanie się zjawił, jak i zniknął, zostawiając po sobie dziesiątki anegdot i historii. Ale które z nich są prawdziwe? Dlaczego jest bohaterem swoich książek? Dlaczego Zły? Dlaczego Jazz Jamboree? Skąd kolorowe skarpetki? Czy naprawdę był kelnerem i pływał po morzu jak Martin Eden? Czy Dziennik 1954 jest prawdziwy? O czym myślał, gdy zamykał oczy, a o czym, kiedy się golił? Kim był Leopold Tyrmand? Polakiem, Amerykaninem, obywatelem świata, Żydem? Drogi Czytelniku, oto opowieść o jego życiu oraz o jego śmierci, z którą było inaczej, niż mówiono, a która według przepowiedni miała być taka, jak jego życie. Przed Państwem Leopold Tyrmand – owiana legendą tajemnica.


*****

Oto wydobyty z mroków zapomnienia, nigdy wcześniej niepublikowany, spisany teraz z taśmy, jaka od pół wieku spoczywała w Archiwach Polskich Nagrań, tekst wystąpienia Leopolda Tyrmanda na otwarciu historycznego festiwalu jazzowego w Sopocie, 6 sierpnia 1956: (fragment)

Mam zaszczyt i przyjemność otworzyć I Ogólnopolski Festiwal Muzyki Jazzowej w Sopocie! Jeśli chodzi o mnie, to nazwałem tę wielką imprezę "Pierwszym Festiwalem Zespołów Sweterkowych" i nazwy tej używałem w rozmowach potocznych w okresie przygotowań. Myślę, że te "zespoły sweterkowe" najlepiej oddają treść pewnego zjawiska niezwykle ważkiego dla muzycznej kultury i muzycznego obyczaju naszego stulecia. Wielkie epoki w muzyce czerpały mnóstwo soków żywotnych z powszechnego, jakbyśmy dziś powiedzieli - oddolnego muzykowania. Znaczy to, że ogromne rzesze miłośników świata dźwięków na poły profesjonalistów, nie wyobrażały sobie życia bez czynnego uprawiania muzyki.
W tej chwili, w której mówię te słowa, jazz jest już wielką epoką w historii muzyki i chyba nikogo na tej sali nie muszę przekonywać, że należy do rzędu zjawisk artystycznych, że jest sztuką przez duże S, albowiem wyraża radości i smutki naszego pokolenia i naszego wieku. Wyraża je w sposób frenetyczny, może nieco brutalny, lecz niesłychanie dynamiczny, może nieco zbyt hałaśliwie, lecz cóż na to poradzimy, że ten cały wiek dwudziesty, wiek gigantofonów atomowych eksplozji jest hałaśliwy.
Historia jazzu zaczyna się więc od takiego muzykowania murzyńskich fryzjerów i czyścibutów w Nowym Orleanie, rozwija się wspaniale w prywatnym muzykowaniu chicagowskich taksówkarzy i dancingowych grajków na nocnych "jam sessions" i do dziś dnia konsekwentnie opiera się na muzykowaniu amerykańskich i europejskich studentów, czeladników ślusarskich i praktykantów sklepowych, którzy w chwilach wolnych od pracy grają dla siebie i na potańcówkach w swojej dzielnicy, czy na swojej uczelni . w San Francisco, Sztokholmie, w Palestynie, czy w Łodzi.
(...) (więcej na str.226)


*****

Marcel Woźniak , z zawodu dziennikarz i scenarzysta, z powołania humanista. Urodzony w "roku 1984" w Kwidzynie. Absolwent Filologii Polskiej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i Adaptacji Filmowej w Warszawskiej Szkole Filmowej. Były spiker i reporter w Radiu Sfera UMK i Plus w Toruniu, autor scenariuszy seriali telewizyjnych dla TVN i Polsat Cafe oraz filmów krótkometrażowych Caissa i Snufit. Piśmienny.

Tytuł: Biografia Leopolda Tyrmanda. Moja śmierć będzie taka, jak moje życie
Autor: Marcel Woźniak
ISBN: 978-83-7779-310-7
Wydawnictwo: MG
Rok wydania: październik 2016
Format: 175x240 mm
Oprawa: twarda
Stron: 464
Waga: około 1 kg
Cena: + - 49 zł
Książka dostępna także jako e-book (978-83-7779-313-8)

(Serdecznie Dziękuję Pani Dorocie Malinowskiej-Grupińskiej)





Książka ta nie ma charakteru ani formy podręcznika, leksykonu lub jakiegokolwiek vademecum w sprawach jazzu. Ma charakter eseju wypełnionego rozważaniami, zawierającego nieco informacji i dużo zupełnie osobistych impresji. Jest pochyleniem się nad problemem.

Zagadnienie rozlewa się szeroko, obejmuje obszar ogromny, omywa różne dziedziny współczesnej kultury, wiąże się nierozerwalnie z codziennością - tak jak obyczaj i sztuka przenikają się we współczesności ze zjawiskiem trudnym i socjologicznie mało zbadanym, a zwanym na co dzień życiem rozrywkowym. Czy książka ta odpowie generalnie na pytanie: co to jest jazz? Chyba nie, chociaż jej ambicją jest zawarcie i przekazanie czytelnikowi pewnego kompendium. Powstaje jednak zagadnienie, czy w ogóle można na takie pytanie odpowiedzieć.
Leopold Tyrmand

Tablica pamiątkowa dla Leopolda Tyrmanda

Na tablicy, która zawisła na gmachu dawnej siedziby YMCA, napisano: „Tu mieszkał w latach 1946-1955 Leopold Tyrmand, pisarz, publicysta, popularyzator i miłośnik jazzu, Warszawiak”.

Odsłonięcie tablicy pisarza było pierwszym punktem programu rozpoczynającego się w czwartek festiwalu „Niewinni czarodzieje. Tyrmand, Komeda, Polański”. Wydarzenia muzyczne, literackie i teatralne tego festiwalu mają przypomnieć atmosferę życia kulturalnego w Warszawie po Październiku’56 roku, kiedy miasto zachłystywało się nowo zdobytą wolnością, tłamszoną do tamtej pory przez stalinizm.

Leopold Tyrmand (ur. 16 maja 1920 r. w Warszawie), pisarz i publicysta. Był jednym z najważniejszych popularyzatorów jazzu w Polsce. W latach 50. stał się liderem powstającego ruchu jazzowego w Polsce, organizował festiwale i koncerty, Jazz stał się wówczas symbolem buntu wobec socjalistycznej szarzyzny. W 1965 roku na stałe wyjechał z Polski. Zmarł 19 marca 1985 r. w Ford Myers na Florydzie.

Tytuł: U brzegów jazzu
Autor: Leopold Tyrmand
ISBN: 978-83-61297-04-8
Wydawnictwo: MG
Rok wydania: 2008
Format: 155x210 mm
Oprawa: twarda
Stron: 232
Waga: około 400 g
Cena: + - 36 zł

Serdecznie Dziękuję Pani Dorocie Malinowskiej-Grupińskiej




"Zły Tyrmand" Mariusza Urbanka to swoisty rewers słynnego "Dziennika 1954" Leopolda Tyrmanda , legendy polskiego jazzu, socjalistycznego playboya, enfant terrible swingujących lat pięćdziesiątych PRL. Człowieka, który dla części swego środowiska był moralnym drogowskazem, jednym z niewielu, którzy mieli odwagę odmówić kolaboracji z reżimem, dla reszty tylko niepoważnym bikiniarzem.

O Tyrmandzie (pseud. Jan Andrzej Stanisław Kowalski) (16.05.1920 w Warszawie - 19.03.1985 w Fort Myers na Florydzie) opowiadali autorowi ludzie, którzy wcześniej sami zostali sportretowani na łamach Dziennika i innych książek Leopolda Tyrmanda, wśród nich wielu takich, których nie ma już wśród nas: Agnieszka Osiecka, Irena Szymańska, Stefan Kisielewski, Zygmunt Kałużyński, Szymon Kobyliński, Eryk Lipiński i Jan Józef Szczepański. W książce opisują swe spotkania z Tyrmandem ludzie, którzy byli pierwowzorami bohaterów najgłośniejszej powieści łotrzykowskiej PRL – Zły, oraz Bogna, legendarna polska Lolita z Dziennika 1954.

Tytuł: Zły Tyrmand
Autor: Mariusz Urbanek
ISBN: 978-83-244-0042-3
Wydawnictwo: Iskry
Rok wydania: 2007
Format: 160x240 mm
Oprawa: twarda z obwolutą
Stron: 284
Waga: około 600 g
Cena: + - 39 zł





 
Pokrewne linki
· Więcej o Książki
· Napisane przez zbiko


Najczęściej czytany artykuł o Książki:
Kronika Muzyki Popularnej XX wieku


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 5
Głosów: 1350


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły



Opcje

 Strona gotowa do druku  Strona gotowa do druku

 Wyślij ten artykuł do znajomych  Wyślij ten artykuł do znajomych


  
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.
Właściel Zbyszek ZbiKo Kowalczyk ˆ (C)+(P) Wszelkie prawa zastrzeżone
kom. 506-504-359 e-mail: zbyszek.kronikarz@gmail.com
www.muzyczneabc.pl - Biblioteka Zbyszka, Płytoteka Zbyszka, info z kraju i ze świata
*